Miałem kiedyś akwarium, jakieś 40l ramowe, w nim trochę gupików, danio pręgowanych, mieczyków...
Wodę wymieniałem regularnie (całą) co tydzień, czyszcząc przy tym żwirek, akwarium, dobrze że rybkom się udawało i pod szczotkę i wrzątek nie trafiały.
Powietrze dostarczał stary poczciwy brzęczyk często wyłączany, bo zagłuszał wszystko, o filtrze nawet mi się nie śniło, zresztą kto by wówczas o takim zbytku wiedział.
Rybki czuły się dobrze, życie miały urozmaicone niestety nie za długie ...
O tego czasu minęło ...(sporo)... lat i powróciłem do akwarystyki. Poczytałem wiadomości w Internecie, przejrzałem rec.pl.akwarium i założyłem synowi (każda wymówka jest dobra)
baniak 50l. Po jakimś czasie i długich namowach postawiłem na drugi baniak, tym razem 200l i małe krewetkarium.

I tak to trwa już od paru lat ...




Andrzej Krieger  


Włocławek, grudzień 2005 - 2007 rok